
Byłam totalnie zaskoczona, ponieważ Pani konduktor wprowadziła mnie do wagonu, gdzie były specjalne miejsca dla osób na wózkach. Przypięła mnie pasami i spytała czy w czymś mi jeszcze pomóc. W czasie podróży przychodziła i pytała czy czegoś mi nie potrzeba, ale także miałam koło siebie przycisk w razie jakbym potrzebowała czegokolwiek
Cały wagon był dla niepełnosprawnych z windą (dwa miejsca dla wózków, 4 siedzenia dla osób towarzyszących, telewizor i toaleta). Gdy dotarliśmy na dworzec główny- Wrocław Pani konduktor przyszła wzięła mnie i poczekałyśmy na Panów ochroniarzy dworca, którzy mnie odebrali i pomogli dojechać we wskazane przeze mnie miejsce.
Byłam obsłużona rewelacyjnie, komfort jazdy super-bez żadnego stresu.
Pierwsze co zrobiłam po przyjeździe do Wrocławia pojechałam do "Pachnącego Domku", żeby spotkać się z moją znajomą która tam sprzedaje i żeby pooglądać i powąchać te cudne świeczki i mydełka. Siedziałam oglądałam i wąchałam wszystkie nowości, piłyśmy kawkę i rozmawiałyśmy z Anią (moją znajomą). Zakupiłam woski zapachowe i świeczkę.
Resztę piątku spędziłam z moją koleżanką Magdą i jej rodzinką, było super! W sobotę spotkałam się z moim Aniołem Irenką i Zbyszkiem gdzie spędziliśmy razem fantastycznie cały dzień. Wieczór sobotni spędziłam z Magdą i jej rodzinką-świętowałyśmy moje i jej urodzinki.
Niedziela również była sympatyczna,siedziałyśmy rozmawiałyśmy przy kawce. No i trzeba było się później zbierać na pociąg. Madzia mnie odprowadziła na dworzec, gdzie już na mnie czekali Panowie z obsługi dworca żeby mi pomóc bezpiecznie dotrzeć na peron i wsiąść do pociągu.
Podróż powrotna przebiegła również miło sympatycznie i komfortowo. Pan kierownik pociągu przyszedł mi także troszkę dotrzymać towarzystwa, później pomógł mi się przygotować do wysiadania.
Moje urodziny i weekend we moim ukochanym Wrocławiu spędziłam ekstra, dzięki moim bliskim znajomym. Wróciłam cała szczęśliwa z nową energią i siłą by stawić czoło codzienności.
Wzruszyłam się i popłynęły łezki z moich oczu z radości, że Pani Ewa pamiętała, przyszła i chciała żebym miała tort na urodziny. Spędziłyśmy miły wieczór siedząc, rozmawiając przy herbatce i pysznym torciku :-)
Jestem ogromnie szczęśliwa, że mam przy sobie ludzi, którzy o mnie pamiętają-to jest bezcenny skarb!!!
Pozdrawiam Was moi Drodzy i do następnego pościku ;-) Papatki!