Wstawałam z fajną świadomością, że dziś będę ćwiczę z moimi ulubionymi studentkami Zuzą i Olą.
Coraz bardziej się zadomawiam w nowej sali, moje ciśnienie się stabilizuje i jest dobrze.


Przed rehabilitacją dowiedziałam się od Zuzy, że Ola jest chora i było mi przykro podwójnie, bo dziewczyny dzisiaj ostatni raz miały na naszym oddziale praktyki. Ale mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy miały kontakt. Olu wiem, że czytacie moje posty życzę Ci kochana szybkiego powrotu do zdrówka :-* Mam nadzieję, że już lepiej się czujesz?
Kolejny dobry i pozytywny dzień, a Wam jak mijają grudniowe dzionki?
Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego postu ;-)