Cześć Wam :-)
Postanowiłam napisać post jak mija mi ten fantastyczny letni czas...
Uwielbiam ciepłe dni, długie wieczory, zwiewne sukienki i wiatr we włosach.
Staram się całą sobą chłonąć każdą chwilę i jakimś cudem spowolnić szybko mijający czas ;-)
Weekendowe poranki witam z kawusią, dobrą książką i moją obciążeniową koalą na plecach, co daje niesamowite odprężenie.

Pielęgnuję moje kwiatki na balkonie i posadzone także roślinki w gruncie, które dają mi sporą dawkę satysfakcji i radości

Systematycznie jeżdżę na basen i cieszę się każdym ruchem bez uporczywej spastyki a to naprawdę bardzo duży komfort dla mojego ciała.
W wolnym czasie kładę się żeby odpoczął mi kręgosłup i rozprostowały nogi a wtedy jest odpowiedni czas żeby ćwiczyć ruchomość palców u stóp

Słoneczko jest wszystkim tym co może być najlepsze, także staram się jak najwięcej czasu chłonąć promyczki słoneczne i przebywać na powietrzu
Mam nadzieję, że naładuję odpowiednio akumulatorki mojej duszy pozytywną energią.
Jesienią i zimą ruszę z pełną werwą do działania ;-)
Początek tego roku był nie najlepszy ale wierzę że koniec roku będzie szczęśliwy...

Korzystajcie jeszcze z ostatnich dni lata, cieszcie się każdą chwilą, sekundą i zapisujcie je sumiennie w swoich serduszkach a ja zmykam i postaram się jak najszybciej do Was wrócić z następnym postem Trzymajcie się, całusy :-*