Niedziela więc ciut dłużej pozwoliłam sobie pospać, ale niezbyt długo żeby jak najwięcej skorzystać ze słonecznego dnia.
Po ogarnięciu się, włączyłam kamerę i z przyjemnością nagrałam vlogmasa, otworzyłam niespodzianki nr 7. Zaraz Wam pokaże co było ukryte;-)...
W kalendarzu Douglas był płatek kosmetyczny wielokrotnego użytku, kalendarz Isana miał dla mnie maseczkę, od Madzi otrzymałam przepiękną bransoletkę. Na "dobry początek dnia" z kalendarza Adalbert's Tea była herbatka czarna o smaku truskawki.
Dużo miałam w planach ale tylko połowę rzeczy zrealizowałam, co niezbyt mnie cieszy no ale cóż czas nie jest z gumy.
Z przygotowań do świąt to ozdabiałam jeszcze mieszkanie i tak zleciała niedziela.
Zapraszam do obejrzenia vlogmasa na Youtube.
A Wy jak spędziliście niedzielę?
Zmykam, żeby nadrobić kolejny post, bo jestem troszkę w niedoczasie ;-)
Trzymajcie się cieplutko i już za "chwilkę" pojawi się bieżący wpis.

Pozdrawiam serdecznie ;-)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz